Miejsca i restauracje

Lulu Bar Warszawa – jak wyglądała nasza wizyta?

lulu bar warszawa

Kuchnię azjatycką uwielbiam całym sercem, więc kiedy na mapie Warszawy pojawił się Lulu Bar, wiedziałam, że to miejsce, które koniecznie muszę odwiedzić. Jako że azjatycka kuchnia zawsze jest moim pierwszym wyborem, to każde nowe miejsce ma dość wysoko postawioną poprzeczkę. W Warszawie jest tyle świetnych miejsc, że ciężko wybrać odpowiedni lokal na sobotnie wyjście ze znajomymi. Co dwa tygodnie razem ze znajomymi odhaczamy nowe miejsce i oceniamy, czy faktycznie jest godne polecenia. Dziś pod odstrzałem właśnie Lulu Bar Warszawa! Zapraszam do recenzji, bo wypróbowałyśmy naprawdę sporo dań!

Lulu Bar Warszawa

Zacznijmy może od lokalizacji. Lokal mieści się na Poznańskiej 7, a jeśli nie znacie się za bardzo na ulicach w Warszawie, to jest to samo centrum – mniej więcej między Pałacem Kultury i Nauki a Halą Koszyki, czyli zacnie. Poznańska słynie z wielu różnych (i dobrych) restauracji, więc konkurencja jest tam niemała. Ale i przechodniów nie brakuje! Jeśli nie bardzo macie pomysł, gdzie się wybrać do knajpki ze znajomymi to uderzajcie właśnie na Poznańską – wybór jest naprawdę duży. A jeśli to wciąż niewystarczająco – to niedaleko jest Hala Koszyki.

Byłyśmy w piątkę, więc nastawiłyśmy się na prawdziwe testowanie. Jako że była sobota, Andrzejki, to nie obyło się bez drinków. Od tego właśnie zaczęłyśmy.

lulu bar warszawa

Klaudia zaczęła od Pink Flamingo – gin / hibiskus / maliny / cytrusy / białko – 24zł. Chociaż przy pierwszej serii dziewczyny czuły, że drinki są zdecydowanie za słabe, to wystarczyło powiedzieć kelnerowi i druga kolejka już była wyczuwalnie mocniejsza. Plus dla obsługi za słuchanie klienta. 🙂 Drink smakował tak dobrze jak wyglądał!

Jeśli chodzi o dania, to Lulu Bar Warszawa oferuje naprawdę sporo – są różne rameny, dania główne (np. kurczak teryiaki, pierś z kaczki), udony czy bowle. Całe menu możecie zobaczyć u nich na Facebooku.

Przystawka

My zdecydowałyśmy się wziąć 2 x ramen, 2 x kurczak teryiaki, bowla z łososiem, a na przystawkę krewetki w tempurze.

lulu bar warszawa

I to Wam serdecznie polecam – krewetki były przepyszne! Do tego kiełki i pikantny majonez. Naprawdę, niebo. Za 5 krewetek zapłacicie 36zł. My wzięłyśmy je na nas pięć, ale niedosyt był mocno odczuwalny, zjadłoby się chętnie wszystkie 5!

Dania główne

lulu bar warszawa

Ola wzięła ramen Creamy Paitan (kremowy bulion wołowo-wieprzowy, indyk, marynowane jajko, boczniak, grzyby shitake, mizuna, czarny sezam) za 35zł i tutaj zdania były mocno podzielone. Zdecydowanie jest to ramen dla osób, które lubią wyczuwalny mięsny smak. Jako że ja wolę bardziej grzybowy, mocny smak umami (Vegan Ramen Shop), to myślę, że jedząc cały mogłabym się mocno namęczyć. Klaudia z kolei bardzo chwaliła, więc jest to kwestia gustów i smaczków.

lulu bar warszawa

Moje danie z kolei to był strzał w dziesiątkę – wzięłam bowla sake – łosoś z sosem sojowym, mirinem, szczypiorkiem i chilli, ryż, edamame, goma wakame, ponzu, pomidorki cherry, marynowany bakłażan orzeszki pinii, dymka i kiełki – 39zł. Dodatków było naprawdę dużo, co bardzo, baardzo mnie cieszyło. Porcja była optymalna, najadłam się, ale nie przejadłam (no dobra, wolałabym ciut większą), myślę, że na duży głód byłoby to dość mało. Tak czy siak – połączenie smaków super! Bardzo polecam.

lulu bar warszawa

Madzia i Doma wzięły kurczaka teryiaki (32zł) – bardzo dobry, ale porcja niezbyt duża, bardzo szybko zniknęła z talerza.

lulu bar warszawa

Drinki

Do tego zamówiłyśmy jeszcze drink Sophie – rum / marakuja / ananas / limonka / kolendra / woda gazowana – 24zł. Trzeba przyznać, że drinki w Lulu Bar Warszawa to jest to! Na koniec był jeszcze California (poniżej na zdjęciu) – wódka / passoa / mango i marakuja / limonka / imbir / prosecco – 24zł – bajka!

lulu bar warszawa

Na deser wzięłyśmy sobie serniczek, polecany przez obsługę. Kosztował 19zł za mały kawałek (w mojej opinii zdecydowanie za mały) – wzięłyśmy na 3, żeby tylko spróbować i był naprawdę pyszny! Jako fanka serniczków mogę z czystym sumieniem polecić!

lulu bar warszawa

Lulu Bar Warszawa – czy warto?

lulu bar warszawa

Naszą wizytę na pewno będziemy miło wspominać, głównie ze względu na pyszne dania i cudowne drinki. Jeśli wybieracie się ze znajomymi, żeby miło spędzić czas wieczorem, to bardzo polecam to miejsce. Drinki mocno zapadną mi w pamięć, z czystym sumieniem też polecam bowla, którego jadłam – sake. Równie pyszny jest ponoć ten z krewetkami w tempurze, więc to też warto rozważyć. Ja na pewno go spróbuję następnym razem, a ten następny raz zapewne wkrótce nastąpi! Dopełnieniem tego wszystkiego jest piękny wystrój i detale, na które zwróciłyśmy uwagę – przepiękne ceramiczne naczynia, złote sztućce czy urocze, różowe kanapy. Koniecznie sprawdźcie sami ten lokal i dajcie znać jak Wam się podobało! 🙂

Jeśli szukacie innych recenzji – sprawdźcie naszą zakładkę recenzje.

Tradycyjnie zapraszamy Was też do naszej grupy, w której dzielimy się zdrowymi przepisami! Jest nas już 40 000! 🙂

You Might Also Like

6 komentarzy

  • Reply
    Doma
    1 grudnia 2019 at 15:27

    Było pysznie 🙂

  • Reply
    Agnieszka
    1 grudnia 2019 at 16:19

    Wow, ależ fajne dania- przyznam, że sama w takiej knajpce jeszcze nie byłam. Zdecydowanie trzeba to zmienić!
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy 🙂

  • Reply
    Alexa
    1 grudnia 2019 at 20:22

    Jedzenie wygląda przepysznie. Czemu ja ten post przeczytałam tak późno, głodna teraz jestem 🙂

  • Reply
    Magda
    2 grudnia 2019 at 13:10

    Byłam, polecam!

  • Reply
    Karo
    2 grudnia 2019 at 15:30

    Wow jedzonko wyglada obłenie – faktycznie fajne miejsce dla miłośników kuchni azjatyckiej 🙂

  • Reply
    Kinga K
    8 grudnia 2019 at 01:38

    Wygląda smakowicie 🙂

  • Leave a Reply

    Przeczytaj poprzedni wpis:
    Rzym w pigułce – ciekawostki i wskazówki

    Osobiście żałuję, że nie znalazłam takiego wpisu przed moim wylotem do Rzymu. Wskazówki te pozwoliłyby mi zaoszczędzić czasu, pieniędzy no...

    Zamknij