Polecamy Uroda

Lily Lolo kosmetyki mineralne – jak pomóc skórze wrażliwej?

lily lolo kosmetyki mineralne

Nowy Rok przywitał mnie nowymi postanowieniami – głównie tymi, związanymi ze zdrowiem – psychicznym i fizycznym. Jednym z nich było przede wszystkim zadbanie o swoją cerę , która w ostatnim czasie uległa znacznemu pogorszeniu. Przypuszczam, że w głównej mierze była to wina złego odżywiania, a w szczególności… miłości do serów pleśniowych. Jeśli też je lubicie, to polecam zaobserwować jak wpływają na Waszą cerę – u mnie skończyło się dramatem. Przerzuciłam się więc na kosmetyki, które są odpowiednie dla skóry z problemami i tak o to testuję Lily Lolo kosmetyki mineralne.

Lily Lolo kosmetyki mineralne

Firmą Lily Lolo zainteresowałam się głównie dlatego, że sporo czytałam o kosmetykach mineralnych i ich właściwościach. Są wyjątkowo delikatne dla skóry, a ich skład jest w 100% naturalny. Nie podrażniają, są hipoalergiczne i bardzo dobrze łączą się z cerą. Długo szukałam podkładu, który nie będzie szkodził mojej cerze i bardzo się cieszę, że zgłębiłam się w temat kosmetyków mineralnych.

Minął już miesiąc odkąd testuję kosmetyki Lily Lolo. Konkretniej podkład mineralny, zestaw do brwi i paletę prasowanych cieni. To chyba najważniejsze elementy mojego makijażu.

lily lolo kosmetyki mineralne

Paletka do brwi (48,50zł) jak widzicie na zdjęciu, była mocno wykorzystywana. W zamówieniu dostałam również pędzelek do brwi, dzięki czemu produkt świetnie się u mnie sprawdził. Na pewno nie wrócę już do kredek, których używałam dotychczas (z Wibo bodajże), bo komfort i precyzja są nieporównywalnie lepsze. Z lewej strony mamy wosk, który pozwala brwiom nadać odpowiedni kształt, a cień świetnie wypełnia wszystkie luki. To chyba mój ulubiony produkt 🙂

Zakochałam się również w paletce cieni prasowanych (120zł) (zdjęcie na samej górze), które właściwie jednym pociągnięciem dają satysfakcjonujący efekt. Trzymają się bardzo dobrze i nie “kulkują”, co często zdarzało mi się przy innych cieniach. Kiedyś niechętnie używałam jakichkolwiek cieni, ale te chętnie wykorzystuję 🙂 Bardzo polecam.

lily lolo kosmetyki naturalne

Na zdjęciu pędzelek, którego używam do aplikowania cieni do brwi. Bardzo wygodny, polecam!

lily lolo kosmetyki naturalne

I gwóźdź programu – podkład mineralny(120zł). Z moimi problemami skórnymi liczyłam przede wszystkim na krycie, które będzie nieskazitelne cały dzień. Obok pędzel Super Kabuki, który rówież można zakupić w sklepie Lily Lolo.

Grunt to właściwa aplikacja. Chociaż trochę się bałam, że mogę nie podołać (nie jestem mistrzem makijażu), to muszę przyznać, że nie było tak źle;) Wystarczy, że na spodeczek wysypiemy niewielką ilość produktu i “wmasujemy” podkład w pędzel tak, by proszek nie zniknął całkowicie ze spodka i pędzla. Później strzepujemy nadmiar i kolistymi ruchami aplikujemy na skórę. Trzeba pamiętać, że skóra musi być dobrze nawilżona – inaczej sypki podkład podkreśli przesuszenia.

Efekty podkładu

U mnie wyglądało to tak (uwaga, zdjęcia drastyczne)

lily lolo kosmetyki naturalne

Użyłam kremu Fitomed, który najlepiej nawilża moją skórę. Widać rozszerzone pory i niespodzianki na twarzy (jest ich dużo więcej, ale oszczędziłam Wam tego widoku). Na dole wygląda to całkiem przyzwoicie – cera ma jednolity kolor, a wszelkie zaczerwienienia nie są w ogóle widoczne. Z daleka wygląda to jeszcze lepiej 🙂 Jedyna wada jaką zauważyłam to fakt, że po kilku godzinach widzę niekiedy nadmiar podkładu (mimo że wcześniej tego nie było) i podkreślone przesuszenia. Muszę jeszcze popracować nad techniką aplikacji. 😉

Ogólnie bardzo polecam kosmetyki naturalne każdej osobie, która zmaga się z problemami skórnymi. Ja z Lily Lolo się polubiłam i polecam przetestować ich kosmetyki. Na stronie znajdziecie też dział FAQ, który rozwieje wszystkie Wasze wątpliwości.

You Might Also Like

9 komentarzy

  • Reply
    Agnieszka
    13 stycznia 2019 at 22:21

    Przyznam, że uwielbiam kosmetyki mineralne, używam innej firmy, jednak działanie zapewne podobne. Jedyne o czym trzeba pamiętać aby skora wyglądała dobrze, to odpowiednie nawilżenie…
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

  • Reply
    lila
    18 stycznia 2019 at 08:42

    Nie miałam jeszcze nic tej marki, ale chyba się pokuszę na paletkę 🙂

  • Reply
    lila
    19 stycznia 2019 at 18:56

    Produkty Lily zaciekawiły mnie już kiedyś, szczególnie puder mineralny i podkład, dlatego cieszę się że widzę go na buzi 🙂 Kto wie może wypróbuję 🙂

  • Reply
    Lena
    22 stycznia 2019 at 12:00

    Paletka wydaje się bardzo ładna, odcienie w sam raz dla mnie 🙂

  • Reply
    Sandra
    23 stycznia 2019 at 13:27

    świetnie piszesz 🙂

  • Reply
    Aga
    25 stycznia 2019 at 19:45

    Uwielbiam brązowe odcienie

  • Reply
    hanna
    27 stycznia 2019 at 13:27

    OO to cos dla mnie

  • Reply
    Gosia
    3 marca 2019 at 20:55

    Testowalam wiele kosmetykow mineralnych, bo mam alergiczna, uczuleniowa cere. Metoda prob i bledow moim numerem 1 jest firma Earthnicity, bije na glowe Annabelle i inne 😉

    • Reply
      K&D.
      4 marca 2019 at 10:10

      Kurczę, pierwsze słyszę o niej. Na pewno sprawdzę, dzięki! 🙂

    Leave a Reply

    Przeczytaj poprzedni wpis:
    pole do popisu warsztaty kulinarne
    Pole Do Popisu warsztaty kulinarne – Mięso&Wino w Katowicach!

    Oglądaliście kiedykolwiek MasterChefa lub Top Chefa? To moje ulubione show kulinarne i nie ominęłam praktycznie żadnej edycji. Tym bardziej ucieszyłam...

    Zamknij