Poradniki Uroda

Kuracja Izotekiem – efekty przed i po – jak pielęgnować cerę?

kuracja-izotekiem

Temat, jaki chcę dziś poruszyć to kuracja izotekiem, którą zaczęłam jakiś czas temu. Problemy skórne pojawiły się nagle a ich przyczyna była nieznana. Przetestowane miałam już chyba wszystko – dietę, mydła z czarnuszki, kremy, antybiotyki i inne cuda wianki. Nic nie dawało rady. Jedynym skutecznym rozwiązaniem okazała się kuracja retinoidami, a konkretniej lekiem o nazwie Izotek. Zobaczcie efekty przez i po!

Dla osób, które nie wiedzą na czym polega kuracja Izotekiem – krótkie streszczenie.

  1. Na czym polega kuracja Izotekiem (retinoidami) i czym jest ten lek?

Izotek to retinoid – doustny lek na trądzik, który jest pochodną witaminy A. Zażywa się go zazwyczaj 2 razy dziennie. Jest silnym lekiem mającym wiele skutków ubocznych, dlatego zalecany jest osobom, które mają poważne zmiany trądzikowe, cysty i blizny. Leczenie trwa zazwyczaj od 6 miesięcy do roku i skutkuje długotrwałym oczyszczeniem skóry. Ze względu na poważne skutki uboczne i duże obciążenie organizmu niezbędna jest stała kontrola specjalisty oraz regularne badania. Izotek działa przeciw czterem czynnikom, które są odpowiedzialne za rozwój trądziku – redukuje rozmiar gruczołów łojowych i ilość produkowanego łoju, hamuje rogowacenie naskórka i zatykanie porów, ogranicza rozwój bakterii P.acnes i wykazuje właściwości przeciwzapalne.

Cena: 60 kapsułek – ok. 100zł

2. Kuracja Izotekiem – możliwe skutki uboczne

  • Często występują wysychanie błon śluzowych nosa i gardła
  • zapalenie czerwieni wargowej
  • suchość oczu z zapaleniem spojówek
  • krwawienia z nosa, ból głowy
  • zwiększenie stężenia cholesterolu i glukozy we krwi
  • krwiomocz, białkomocz
  • Rzadko obserwowano depresję lub pogłębienie się jej objawów, skłonność do agresji, lęk, zmiany nastroju, łysienie.
  • Nie można być dawcą krwi w trakcie leczenia oraz przez miesiąc po jego zakończeniu.
  • Nie można zajść w ciążę podczas brania Izoteku – grozi to uszkodzeniem płodu

3. Jak to wyglądało u mnie? – Przebieg

Początkowo byłam nieco poirytowana faktem, że przychodzę do dermatologa z dużym problemem, a on zamiast poszukać przyczyny to od razu z grubej rury przepisuje mi taką kurację. Na szczęście problem nie był u mnie AŻ tak uciążliwy to i tak zdecydowałam się na to. Byłam już zmęczona ciągłym kombinowaniem, odstawianiem produktów, zmienianiem kosmetyków, wydawaniem na leki i maści. No cóż – obecnie tak jest, że lekarze wolą pójść na łatwiznę, zamiast zadać sobie trochę trudu i poszukać przyczyny. U mnie na pewno gdzieś ona była – zmiany pojawiły się nagle i coś musiało je wywołać.

  • Dermatolog zaleciła mi dłuższą kurację, ale przy małej dawce – od listopada 2016 do końca maja 2017 brałam po 1 tabletce Izoteku.

Szczegóły zapisywałam poniżej, z miesiąca na miesiąc dolegliwości wzrastały

Kuracja Izotekiem – listopad 2016 – maj 2017

Miesiąc 1 – Listopad Po dwóch tygodniach od stosowania pierwsze objawy przesuszenia skóry – usta wymagają ciągłego smarowania balsamem, dłonie silnego kremu nawilżającego. Oprócz tego, czuję swędzenie skóry na całym ciele z powodu przesuszenia.
Miesiąc 2 – Grudzień Duża część trądziku zeszła. Oczy zaczęły piec, są wysuszone. Umiem panować nad emocjami, ale zauważyłam, że jestem bardziej drażliwa. Suchość wszędzie. Włosy, wcześniej szybko przetłuszczające się, po 3 dniach są dalej jak nowe. Usta non stop pękają, w dotyku są jak papier ścierny. W okolicach żuchwy skóra jest tak sucha, że się obsypuje.
Miesiąc 3 – Styczeń Epidemia grypy, która oczywiście łapię. Przez 2 tygodnie staram się ją „przyklepać”, ale w 3 tygodniu atakuje mnie zapaleniem gardła, wysoką gorączką, bólem nerek. Jeszcze sesja. Odczuwam duże problemy związane z koncentracją, nie umiem się skupić, nauka sprawia mi trudność.
Miesiąc 4 – Luty Przesuszone jest dosłownie wszystko, co możliwe. Dłonie przypominają tarkę pomimo kremowania.
Miesiąc 5 – Marzec Mam wrażenie, że gdybym nie myła włosów przez miesiąc, wciąż wyglądałaby jak nowe.
Miesiąc 6, 7 – Kwiecień i maj Włosy są tak przesuszone, że z łatwością się łamią. Kondycja drastycznie się pogorszyła. Wychodzi słońce – oczy tak wrażliwe na światło, że nawet najciemniejsze okulary nie pomagają.. Pomimo to efekty kuracji zadowalające.
Czerwiec 2017 – koniec kuracji odstawiłam Izotek (właściwie wbrew zaleceniom lekarza) – włosy dalej są suche jak pieprz, po 2 tygodniach od odstawienia usta przestały być tak suche (no nareszcie!), skóra była bardzo sucha (znalazłam złoty środek, ale o tym niżej), zauważyłam, że włosy są połamane, końcówki porozdwajane, wypada ich nieco więcej

O dziwo – moje wyniki badań były dobre. Cholesterol nieznacznie podwyższony (naprawdę minimalnie), więc jeśli chodzi o to, to byłam zadowolona. Nie mniej jednak wiem, że jest to dlatego, że brałam tylko 1 tabletkę dziennie + unikałam produktów, które wpływają na podwyższenie cholesterolu np. wątróbka, żółtka jaj

kuracja-izotekiem

Po lewej – malutka i właściwie przyćmiona część moich zmian. Niestety to jest jedyne zdjęcie jakie mam, nie odzwierciedlające problemu, ale uwierzcie – człowiek nie ma ochoty na fotografowanie swojej twarzy w takim stanie. Prawdziwy dramat był na żuchwie – tak było tego dużo, duuużo więcej. Nie był to jednak koniec świata, czytając inne relacje z przebiegu kuracji wiem, że nie było tak źle, nie mniej jednak było dokuczliwe.

Po prawej – czysta cera, 0 zmian i cudownie wysuszone usta 😉 W czasie stosowania Izoteku nie ma mowy o używaniu szminek, błyszczyków – dosłownie płatami można zrywać skórę.

Temat Izoteku jest generalnie długi, ale myślę, że to co najważniejsze zostało powiedziane.

Będąc w temacie ładnej cery – polecam przepis na koktajl, który zawiera składniki pozytywnie wpływające na wygląd skóry. 🙂

Życzymy miłego wieczoru wszystkim!

You Might Also Like

17 komentarzy

  • Reply
    Megly
    30 czerwca 2017 at 09:54

    Ja bym się nie skusiła chyba.
    Jestem zwolenniczką naturalnych metod.
    Jednak wiem, że to pomaga.
    Pozdrawiam weekendowo 🙂

  • Reply
    kasia
    30 czerwca 2017 at 10:48

    niestety ale muszę Cie zasmucić… może nie w każdym przypadku ale tradzik wraca… ja cieszyłam sie piękną cera około pół roku po czym wszytsko wróciło ze zdwojona siła… pamiętaj ze przez rok od odstawienia izoteku lepiej nie zachodzić w ciąże… bowiem dalej może dojść do uszkodzenia płodu…

    • Reply
      K&D.
      30 czerwca 2017 at 11:37

      No nie mów 🙁 i jak sobie teraz radzisz z trądzikiem?

    • Reply
      Ada
      15 października 2017 at 22:38

      To nieprawda co piszesz! Po pierwsze jeśli trądzik wraca, to nie zawsze i nie ze zdwojoną siła, a prawie zawsze jest dużo delikatniejszy jak przed kuracją. Jeśli chodzi o ciąże, to można zajsc miesiąc / dwa po odstawieniu. Pytałam o to dwóch dermatologow i obaj potwierdzili, że lek całkowicie usuwa się z organizmu. Nie mam pojęcia skąd takie błędne informacje posiadasz.

  • Reply
    Julia32
    30 czerwca 2017 at 12:24

    Witam autorkę. Po przeczytaniu na pewno spróbuje z tym izotekiem. Ja mam straszny trądzik. Blizny i dziury po ospie. Zamierzam w przyszłości na operację plastyczną, a dokładnie na starcie warstw. Makijaż prawie nic nie daje. Sposób mój który bardzo innym pomaga, a mi trochę to robienie parówki z olejków.
    Dziekuje, może nie bedą takie złe efekty uboczne.
    Pozdrawiam bardzo serdecznie 🙂

    • Reply
      K&D.
      30 czerwca 2017 at 12:54

      Spróbuj koniecznie! Na pewno Ci pomoże. Lepiej też jest, aby była mniejsza dawka, a dłuższy okres leczenia. Trzymam kciuki! <3

  • Reply
    Ola
    30 czerwca 2017 at 12:29

    Rok czsu się tym leczyłam. Odporność spadła mi do zera, poziom białych krwinek grubo poniżej normy. Efekty zadowalające, tylko że trwało to może 3-4 miesiące, później nastąpił nawrót trądziku. Rok po kuracji wyglądam gorzej niż przed. Szkoda zdrowia, pieniędzy i męczarni bo skutki ubiczne są okropne.

    • Reply
      K&D.
      30 czerwca 2017 at 12:55

      Przykro to słyszeć 🙁 Nie spotkałam się ze złymi opiniami. Teraz mnie nastraszyłaś! Jak sobie poradziłaś z nawrotem trądziku?

  • Reply
    Kamila
    30 czerwca 2017 at 17:18

    Również stosowałam izotek… przez 1 rok. Po 3 latach od odstawienia trądzik powrócił, niestety. A czy poinformował Was ktoś, że w przyszłości możecie mieć problem z zajściem w ciążę? Mnie dopiero kolejny dermatolog, który kategorycznie odmówił przepisania leku. Może i przez jakiś czas wygląda się rewelacyjnie, skutki uboczne nie są tego warte.

  • Reply
    Wiola
    1 lipca 2017 at 00:08

    Tez mam kuracje izotekiem za sobą,brałam go 8 miesiecy bylo ciężko ale nie żałuję, mając całą twarz w krostach i bliźnach da się wytrzymać skutki uboczne dla późniejszego efektu, moim zdaniem warto spróbować. Walczyłam z trądzikiem 10 lat i te 8 miesiecy to nic w porównaniu z tym co przechodziłam przez wiele lat. Teraz mam cerę bez trądziku zostały delikatne blizny ale sporo blizn się wygladzilo właśnie podczas kuracji. Minęły dwa lata i jedynie pojedyncze krosty wyjdą raz na jakiś czas, gdyby trądzik wrócił jeszcze raz zdecydowałabym się na kuracje

  • Reply
    Olga
    1 lipca 2017 at 16:35

    Na wstępie napisałaś
    „Izotek to retinoid – doustny lek na trądzik, który jest pochodną witaminy A. Zażywa się go zazwyczaj 2 razy dziennie. Jest silnym lekiem mającym wiele skutków ubocznych, dlatego zalecany jest osobom, które mają poważne zmiany trądzikowe, cysty i blizny. Leczenie trwa zazwyczaj od 6 miesięcy do roku i skutkuje długotrwałym oczyszczeniem skóry. Ze względu na poważne skutki uboczne i duże obciążenie organizmu niezbędna jest stała kontrola specjalisty oraz regularne badania.”

    Więc jak nie słyszałaś o złych opiniach? To już jest zła opinia. Dziewczyny nie trujcie się takimi preparatami!!! Zacznij przede wszystkim od nocnego oczyszczania, tj kosmetyki z jakimiś kwasami np 10% migdałowego, rano nawilżanie, nawilżanie, nawilżanie! Zacznij stosować naturalną dietę aby syfy nie miały skąd się brać i oczywiście 2-3 litry wody dziennie. Na zmiany stosuj zmieszany z tonikiem olejek z drzewa herbacianego, do tego 2x w tyg peeling najlepiej enzymatyczny aby nie rozsiewać zmian. I dobry krem na nadwyżke sebu….. Można włączyć w to co tydzień maseczkę z węgla aktywowanego, bądź jakąś z zieloej herbaty. Jest tyle możliwości, naturalnych możliwości które pięknie Cię wyleczą bez chemii

    • Reply
      K&D.
      2 lipca 2017 at 10:33

      Myślę, że każda osoba, która chce się tego podjąć jest świadoma bądź uświadamiana dermatologa z czym się wiąże taka kuracja. U mnie wszystko było pod kontrolą i na razie nie mogę narzekać i nie widzę powodu, by mówić, że ten lek jest zły – pozbyłam się problemu, który był dla mnie niesamowitym utrapieniem. Jadłam bardzo zdrowo, robiłam testy na nietolerancje, próbowałam wielu kosmetyków – dermatologicznych, naturalnych.
      Nie zawsze przyczyna jest tak oczywista jak zła dieta.

  • Reply
    Angelika i Monika (Candy Pandas)
    2 lipca 2017 at 14:28

    Niestety jesteśmy po kuracji Izotekiem i bardzo żałujemy, że się na niego zdecydowałyśmy. Oczywiście wszystkie badania też miałyśmy robione i to co miesiąc. Wyniki były rewelacyjne, a wątroba czysta jak łza. Skutki uboczne okropne. Tak jak wymieniłaś:
    – Mocne wysuszenie skóry – akurat nie było aż tak to uciążliwe, bo dało się z tym walczyć dobrymi kosmetykami. Jednak usta są tak popękane, że pomimo stosowania balsamów pokrywają się grubą skorupą i łatwo o infekcję w kącikach ust.
    -Ból w stawach i mięśniach – pójście na przykład na 2 godzinne zakupy stało się męczarnią, gdyż bardzo szybko bolały nas stawy biodrowe a szczególnie odcinek lędźwiowy kręgosłupa. Wszelkie sporty na ten czas były wykluczone, bo kondycja mocno siadła a ból mięśni szczególnie w nocy nie pozwalał spać.
    – Suchość oka – bez kropli ani rusz z domu. Tak mniej więcej w 3/4 czasu kuracji musiałyśmy zakrapiać sobie oczy co dwie godziny.
    – Zaburzenia widzenia nocnego – zdecydowanie nie polecamy prowadzić samochodu nocą. Wszystko się zlewa a dodatkowa suchość oczu tym bardziej zaburza ostrość widzenia.
    -Dodałybyśmy jeszcze do tego powolne gojenie się ran i bardzo szybkie łapanie infekcji w miejscach naruszenia powierzchni skóry.

    No dobra ale ten rok jakoś wytrzymałyśmy cały czas myśląc o tym jakie piękne mamy twarzyczki bez trądziku ( nie było nawet wągrów). Po zakończonej kuracji (wyniki krwi nadal były idealne) jednej z nas trądzik wrócił już po 2-3 miesiącach ze zdwojoną siłą atakując nawet szyję czego wcześniej nie było. Drugiej z nas wrócił po 6-7 miesiącach 🙁 Przy czym minął już ponad rok od zakończonej kuracji a suchość oczu i zaburzenia ostrości widzenia nadal się utrzymują.

  • Reply
    Ada - Glow Up
    4 lipca 2017 at 18:33

    Moja dermatolog także stwierdziła, że jeśli nic nie pomoże, to kuracja w tym stylu mnie czeka. Przeraziłam się, bo wiedziałam czym to się może skończyć, ale w końcu udało mi się wyleczyć cerę w inny sposób (mnie pomogła zupełna zmiana diety). Jestem szczęśliwa, że te preparaty mnie ominęły. Sama borykałam się z naprawdę sporymi problemami z cerą, ale nie wiem, czy byłabym w stanie poddać się tej kuracji wiedząc, jakie są skutki uboczne.

  • Reply
    elka
    7 sierpnia 2017 at 15:31

    Ja brałam przez rok, trądzik trochę złagodniał, ale po kilku miesiącach wrócił do stanu wyjściowego. Odnośnie objawów to momentami nie ogarniałam co się dookoła mnie dzieje, kilka razy zabłądziłam w drodze do domu (!) a włosy wychodziły garściami, czesałam je raz na trzy dni i plotłam warkocz, bo naprawdę była tragedia. Skóra na dłoniach pękała i robiły mi się rany a 0,5 cm, cholernie bolało :/ ODRADZAM KAŻDEMU.

    Co ciekawe pomimo że przeszłam wieeeluu dermatologów, nikt nigdy nie zlecił zrobienia wymazu z twarzy żeby stwierdzić jaka bakteria pokoduje trądzik, czy Wam robiono takie badania?

  • Reply
    aga
    7 sierpnia 2017 at 17:12

    Potwierdzam.po pół roku nawrót ze zdwojoną siłą…

  • Reply
    domi
    9 października 2017 at 20:59

    Żeby terapia była jak najbardziej skuteczna najlepiej prowadzić kurację 5-6 miesięcy, oczywiście zażywając w tym czasie dawkę 120-150 g/kg m.c. Nie bardzo widzę sens takiej terapii jaką ty miałaś – 1 tabletka dziennie (podejrzewam, że po 20 mg) to nie jest nawet zalecane 0,5 mg/kg m.c. dziennie (chyba, że ważysz…40 kg). Nawet ulotka wspomina, że wydłużanie czasu terapii i mniejsza minimalna dzienna dawka zwiększają ryzyko niepowodzenia kuracji.
    Oczywiście wiele zależy od tego jak przechodzimy kurację – najczęstszym efektem jest przesuszenie skóry i śluzówek i od pacjenta zależy czy chcę przez to przejść.
    Ja można powiedzieć byłam „szczęściarą” – moja dawka dzienna: przez pierwsze 3 miesiące po 40 mg dziennie, przez kolejne 3 miesiące 60 mg dziennie, ostatni miesiąc naprzemiennie 40 i 60 mg. Z efektów ubocznych tylko wysuszenie ust, trochę skóry.

  • Leave a Reply

    Przeczytaj poprzedni wpis:
    Lekka, letnia sałatka z truskawkami i kiwi – przepis

    Sezon truskawek nadal trwa, więc wykorzystujemy go na maksa. Ostatnio proponowałyśmy Wam przepyszną, bezglutenową tartę, natomiast dzisiaj wrzucamy prosty i...

    Zamknij