Norwegia Podróże Poradniki

Rok przerwy czyli czy warto pakować się w gap year

Coraz więcej młodych osób decyduje się na rok przerwy w zmaganiach z nauką. Czasem od razu po maturach, czasem w trakcie trwania studiów. Dla jednych to decyzja życia, dla innych cios i totalna katastrofa. Ja zdecydowałam się na gap year po licencjacie. Spędziłam rok poza granicami Polski, pracując i podróżując.
Była to najlepsza decyzja w moim życiu, czy najgorsza?

Na sam początek kilka słów jak spędziłam cały ten rok.
Wyjechałam w połowie lipca 2015r do Holandii. Tam pracowałam prawie do końca sierpnia, żeby zarobić na wyjazd do Norwegi. Na początku września udałam się jeszcze na krótkie wakacje na Ibizę, stamtąd lot do Polski – szybkie przepakowanie i z koncówką września zmieniłam status zamieszkania na Bergen, Norwegia.
Tam znalazłam pracę po prawie 2 tygodniach, przeprowadzając się tym sposobem na wyspę niedaleko Bergen. W marcu wybrałam się na weekend do Londynu, później na chwile Holandia, tydzień w Polsce i powrót do Norwegi. Ostatecznie gap year zakończyłam pod koniec sierpnia 2016.

Wracam do konkretów. Warto czy nie warto? Najpierw pozytywy.

1. Świeży start
Poznajesz nowych ludzi, zmienia się Twoje otoczenie. Masz szansę na świeży start, bez jakichkolwiek uprzedzeń czy starć. Wszystko jest nowe i przejrzyste. Możesz być zupełnie nową osobą. Budujesz nowe znajomości, tworzysz nowe przyjaźnie. Spędzasz z nowymi ludźmi coraz więcej czasu i po prostu przyzwyczajasz się do nich. Tworzysz nową, małą rodzinę. Po roku wspólnych spotkań, imprez, podróży – na prawdę ciężko się pożegnać, bo mając tych ludzi na co dzień, tworzysz swoje nowe miejsce na ziemi. I to jest świetne!

2. Zjesz, albo padniesz z głodu. 
Nie ma mamy która wstawi pranie, bądź przygotuje ciepły, dwudaniowy obiad, nie ma taty, który naprawi router, gdy Internet przestanie działać, ani dziadka który wymieni spalone bezpieczniki. Albo kupisz proszek, albo nie będziesz w czym miał iść do pracy. Albo weźmiesz tą drabinę i wymienisz bezpieczniki na strychu, albo zapomnij o prądzie. Może i przykłady głupie, ale prawdziwe. Ten rok nauczył mnie wszystkiego. Praktycznie wszystkiego uczyłam się na błędach – ale nauczyłam.

3. Do you speak English? No, I does.
Razi w oczy, co nie? Miesiące w państwie obcojęzycznym to niezły egzamin. Pamiętam mój pierwszy wyjazd do Londynu. Język angielski naprawdę mieliśmy w szkole na wysokim poziomie. Jednak po wizycie w sklepie i pytaniu Czy mogę kupić tutaj bilet? zrozumiałam jedynie, że autobusy jeżdżą rzadko. (albo często – tego też nie jestem pewna). Nie ma że boli. Trzeba się dogadać i koniec kropka. Jest to świetny czas na naukę języka. Z norweskim wciąż idzie mi słabo, ale grunt, że jednak coś w głowie jest.

4. „Hajs się musi zgadzać.”
Kiedy zmierzasz w kierunku skandynawskich krajów z myślą o pracy, pierwszy miesiąc spędzasz na analizowaniu, przeliczaniu i kombinowaniu. Dopiero później dociera do Ciebie, że od złotówkowej rzeczywistości dzieli Cię prawie 2000 km. Ten rok oczywiście pomógł mi dobrze zarobić, ale również nauczyć planowania i określania swojego budżetu.Wynajem mieszkania, kupno samochodu, rachunki, paliwo, jedzenie itp. Zwykła, szara codzienność, za którą byłam odpowiedzielna tylko i wyłącznie ja. (No prawie tylko ja)

5. Plany na przyszłość
Nie jesteś pewna co chcesz robić dalej? Jaki kierunek studiów wybrać, bądź po prostu nie stać Cię na naukę w większym, wymarzonym mieście? Wybór idealny. Mnie wyjazd ten utwierdził w przekonaniu, że powrót do Polski wiąże się tylko z ukończeniem magistra. Thats all.

Po takim wyjeździe, kiedy wracasz do rodzinnego domu zaczynasz doceniać małe rzeczy, jak ser w lodówce, wyprane ręczniki, zapłacone rachunki czy ciepłe grzejniki.

Gap year to realizacja marzeń, podbudowanie budżetu, dobry czas na naukę, nie tylko języka. Z drugiej strony jest to czas rozłąki z najbliższymi, bariera językowa, nieplanowane koszta, które należy ponieść, dokumenty, pozwolenie o pracę itp. (jeśli wybierasz się do innego kraju) Lecz jeśli wszystko jest odpowiednio zaplanowane czy przemyślane, gdy jesteś pewny/pewna tego wyjazdu, albo masz osobę z którą wiesz, że nie zgniesz to to uwierz mi- Gap year może być najlepszą decyzją w Twoim życiu. I moją był.

You Might Also Like

32 komentarze

  • Reply
    jointyicroissanty
    14 września 2017 at 20:40

    Też mnie korciło, żeby sobie taką przerwę w trakcie studiów zrobić i wyjechać, ale ten temat tak podnosił ciśnienie moim rodzicom, że w końcu skapitulowałam. Jak widać na Twoim przykładzie fajna sprawa:)

    • Reply
      K&D.
      23 września 2017 at 15:40

      U mnie było dokładnie to samo, gdy pierwszy raz powiedziałam im o moim wyjeździe 😀 ale później było już tylko lepiej! 😀 Moi rodzice są przyzwyczajeni do moich dziwnych pomysłów – i chwała im za to! 😀

  • Reply
    Alice
    14 września 2017 at 20:48

    Interesujący post.Myślę, że gap year to świetna lekcja dla młodych ludzi.

    • Reply
      K&D.
      23 września 2017 at 15:40

      nie tylko dla młodych, chociaż wiadomo, że lepiej szaleć i podróżować po świecie za młodu, gdy jeszcze nie trzyma nas nikt ani nic.

  • Reply
    Agnieszka
    14 września 2017 at 21:11

    Moim zdaniem, gdy jest się młodym, warto 🙂

  • Reply
    Ania
    14 września 2017 at 21:13

    Bardzo się cieszę, że była to dla Ciebie najlepsza decyzja 🙂 Powodzenia 🙂

    • Reply
      K&D.
      23 września 2017 at 15:41

      dziękuje bardzo ;*

  • Reply
    Monika
    14 września 2017 at 21:14

    Super, że oceniasz pozytywnie swój rok przerwy. 🙂 Ja nie zdecydowałam się (i nie planuję) na gap year, myślę, że to by mnie rozleniwiło (chodzi o naukę) i później ciężko byłoby mi powrócić do akademickiej rzeczywistości. 😀

    • Reply
      K&D.
      23 września 2017 at 15:43

      U mnie na szczęście było zupełnie odwrotnie! Dostałam niezłego kopa motywacyjnego i przemknęłam przez pierwszy rok magistra wprost śpiewajaco! 🙂

  • Reply
    Ervisha
    14 września 2017 at 22:02

    Wydaje mi się, ze to zależy od osoby. Dla jednych to bedzie dobra decyzja – czas aby wszystko przemyśleć, zastanowić się ale i zdobyć jakieś doświadczenie. Inni mogą uznać, że to jest lub byłą strata czasu. Cieszę się, że dla Ciebie to była dobra decyzja 🙂

    • Reply
      K&D.
      23 września 2017 at 15:46

      Oczywiście, zgadzam się z Tobą, że wszystko zależy od podejścia osoby! 🙂 Nie dla każdego taki skok na głęboką wodę będzie czymś motywującym i mobilizujacym. Ja wychodzę z założenia, że wszystkiego w zyciu trzeba spróbować, a chociaż spróbować „spróbować” Pozdrawiam!

  • Reply
    Megly
    15 września 2017 at 10:26

    Ja nie zdecydowałam się na gap year. Nie żałuję. Choć może zaraz po maturze by się przydał, aby dobrze przemyśleć swoją decyzję związaną z kierunkiem studiów. Wtedy wszystko robiło się tak na szybko 😉
    Pozdrawiam 🙂

    • Reply
      K&D.
      23 września 2017 at 15:50

      Najważniejsze, że nie żałujesz. A co do robienia wszytskiego na szybko – w moim przypadku było dokładnie tak samo. Wyjechałam na wakacyjny sezon do pracy od razu po maturze i wróciłam w dzień rozpoczęcia roku studenckiego. Pozdrawiam

    • Reply
      K&D.
      23 września 2017 at 15:50

      Najważniejsze, że nie żałujesz. A co do robienia wszytskiego na szybko – w moim przypadku było dokładnie tak samo. Wyjechałam na wakacyjny sezon do pracy od razu po maturze i wróciłam w dzień rozpoczęcia roku studenckiego. Pozdrawiam

  • Reply
    EllaCanto
    15 września 2017 at 12:09

    Ja gap year na razie nie potrzebuję, bo w sumie sama wyprowadzka na studia nauczyła mnie zaradności życiowej i zorganizowania, zarządzania budżetem itp., a język szkolę w rozmowach weekendowych z chłopakiem mojej siostry, który jest Australijczykiem. Ale to na pewno ciekawa przygoda 🙂

    • Reply
      K&D.
      23 września 2017 at 15:56

      No to świetnie, że masz okazję przeżywać swój własny GAP YEAR na miejscu 🙂 A takiej „nauki języka” to zazdroszczę! 😀 Najlepsza z możliwych!

  • Reply
    Mru
    15 września 2017 at 17:56

    Fajnie, że udał Ci się gap year 🙂 Dobrze jest się usamodzielnić 🙂 A języka chyba nigdzie się tak dobrze człowiek nie nauczy, jak za granicą 🙂

    • Reply
      K&D.
      23 września 2017 at 15:57

      oj, tak! to fakt, żywy język, w codziennej, zwykłej konwersacji to coś zupełnie innego niż schematyczna nauka w klasowych salach. Pozdrawiamy!

  • Reply
    Ola | Chasing Colors
    15 września 2017 at 20:30

    Świetny post – zgadzam się z każdym punktem. To wspaniała szkoła życia, choć niełatwa, czasami pojawiają się łzy tęsknoty i niemocy, gdy coś nie wychodzi. Uczy samodzielności (bezpieczniki! wow! ja nauczyłam się korzystać z wiertarki 😀 ). Pokazuje, jakie możliwości czekają gdzie indziej, pokazują z dystansu dom, Polskę – wady i zalety. Tworzy silniejsze więzi z bliskimi i udowadnia, że są naprawdę bliscy (lub nie) i kto jest przyjacielem, który wspiera i czeka. Pokazuje świat! I to, że czasem „trawa jest bardziej zielona po drugiej stronie wzgórza”. Na pewno nie dla każdego, ale wyjazd jest bardzo pomocny w budowaniu dorosłego życia. 🙂

    • Reply
      K&D.
      7 października 2017 at 13:42

      haha wiertarki? skubana! Mi się nie udało tego dokonać, więc prawdopodobnie musze wrócić! 😀 Dokładnie, pokazuje kto czeka i wspiera i kto bedzie z Tobą na dobre i na złe. Podpisuję się pod tym komentarzem rękami i nogami!

  • Reply
    Ada
    16 września 2017 at 11:43

    Bardzo rozsądnie spędziłaś swój Gap Year! Chciałabym mieć tyle odwagi co Ty, by wyjechać za granicę i pracować na siebie. Chociaż po części wiem z doświadczenia o czym piszesz. Wyjeżdżając na studia wracam do domu na święta. Po rozpoczęciu studiów zupełnie inaczej patrzę na członków rodziny, miasto w którym się urodziłam i na sam rodzinny dom 🙂

  • Reply
    Karola
    16 września 2017 at 12:11

    Ja chyba bym się nie odważyła 🙂

  • Reply
    Kruczis
    16 września 2017 at 15:22

    Ciekawy post. Myślałam waśnie nad przerwą od nauki i wyjeździe poza Polskę.

    • Reply
      Pawfio
      1 października 2017 at 14:05

      Moze ktos chętny ze mną na gap year?

      • Reply
        K&D.
        7 października 2017 at 13:38

        polecamy grupę – austostopowicze – na facebooku! 🙂 Tam czesto ogłaszają się ludzie, którzy z chęcią wybraliby się z kimś na GapYear! 🙂

  • Reply
    Luna
    16 września 2017 at 16:08

    Bardzo fajny post. 🙂
    Ja nie miałam takiej przerwy, ale cieszę się z tego, bo przypuszczam że ciężko byłoby mi wrócić do nauki.

  • Reply
    Magda
    16 września 2017 at 16:27

    Ciekawy temat, myślę, że warto, bo później nie ma się siły na takie eskapady 🙂

  • Reply
    dreamsstation
    16 września 2017 at 17:46

    Bardzo ciekawy post, jak ktoś czuje taka potrzebę, to na pewno warto 🙂
    ******************************************
    ZAPRASZAM DO SIEBIE NA NOWY POST!
    MOGŁABYM PROSIĆ O JEDEN DŁUŻSZY KLIK? Z GÓRY DZIĘKUJE 🙂
    *KLIK*

  • Reply
    Ewa
    17 września 2017 at 08:20

    Z pewnością zdecydowanie się na taki wyjazd, to odważna decyzja. Tak jak pisałaś, człowiek od razu zostaje rzucony na głęboką wodę – trzeba radzić sobie ze wszystkim we własnym zakresie, planować wydatki, dogadać się itd. Prawdziwa szkoła życia.

  • Reply
    Angelika i Monika (Candy Pandas)
    18 września 2017 at 20:20

    Podziwiam, bo nas przeraża właśnie ta bariera językowa :/ Po angielsku możemy bez problemu pisać ale mówić już nie :/ Jakąś taką blokadę w głowie mamy, że nie umiemy myśleć w tym języku…

    • Reply
      K&D.
      23 września 2017 at 16:04

      Dziewczyny to jedynie kwestia czasu! 😀 Miałyśmy to samo i przeszłyśmy przez to 😀 Skok na głęboką wodę to dobre wyjście, jedynak dopiero po jakimś czasie 😀 kiedy już dojdzie do nas, ze zaryzykowałyśmy ale się udało :D!

  • Reply
    Ola Wlaźlak
    15 października 2017 at 11:22

    Przy takich wyjazdach to przede wszystkim nauka samodzielności jak widać 🙂

  • Leave a Reply

    Przeczytaj poprzedni wpis:
    naturalne sposoby na przeziębienie
    Naturalne sposoby na przeziębienie – 5 najlepszych

    Do tego wpisu zainspirowała mnie własna choroba - naturalne sposoby na przeziębienie to było coś, czego szukałam. W Internecie jest...

    Zamknij