Bez kategorii Poradniki Trening i dieta

Food detective – domowy test na nietolerancje pokarmowe

test-nietolerancje-pokarmowe

Parę osób czekało na tego posta, więc dzisiaj w końcu – food detective – domowy test na nietolerancje pokarmowe! Ciężko było się zabrać do jego kupna, bo trochę trzeba wydać, nie mniej jednak – warto. Jeśli skarżycie się czasem na bóle żołądka, uczucie wzdęcia brzucha, kłopoty z metabolizmem to powinniście przeczytać tego posta od deski do deski! Wyeliminowanie z diety produktów, na które mamy nietolerancję sprawi, że będziemy zdrowsi (większość chorób bierze się z jelit), zachowamy prawidłową florę bakteryjną, a ponadto wymarzona sylwetka przyjdzie dużo szybciej.

Na początku musimy wyjaśnić sobie czym w ogóle są nietolerancje pokarmowe. Często są one mylone z alergią, a to dwie inne rzeczy.

Mniej niż 2% osób na świecie cierpi na alergie pokarmowe, natomiast szacunkowo nawet 45% populacji może mieć nietolerancję pokarmową.

Ogólnie rzecz biorąc sama nietolerancja pokarmowa jest pewnego rodzaju ukrytym schorzeniem, które powoduje niewłaściwe reakcje organizmu na niektóre pokarmy, co może być przyczyną różnych dolegliwości. Przykładowo – na Ciebie seler może działać jak trucizna, natomiast dla drugiej osoby będzie całkowicie nieszkodliwy. Brutalne, prawda? Szczególnie, że często spożywa się wiele produktów, których właściwości są wychwalane, a tymczasem przy nietolerancji pokarmowej efekt może być odwrotny.

Co powinieneś wiedzieć o nietolerancji pokarmowej:

  • objawami mogą być m.in ostre bóle głowy, zespół nadwrażliwych jelit, problemy skórne czy niedomagania układu oddechowego
  • objawy mogą się pojawić kilka godzin lub nawet kilka dni po zjedzeniu szkodliwego produktu (w odróżnieniu od alergii pokarmowej – objawy są natychmiastowe)
  • nierozpoznana nietolerancja może prowadzić do takich chorób jak nadwaga, nadciśnienie, cukrzyca, choroby tarczycy, reumatoidalne zapalenie stawów, stwardnienie rozsiane, łuszczyca
  • jest często niewłaściwą przyczyną diagnoz lekarzy – najłatwiej jest przepisać tabletki, które zaleczą objawy – trudniej jest szukać przyczyny

Testy na nietolerancje pokarmowe są niestety drogie. Jeśli podejrzewasz, że powinieneś któryś z produktów wykluczyć – spróbuj go odstawić kompletnie na 3 tygodnie. Po 3 tygodniach ponownie spróbuj go włączyć do diety i obserwuj, jak zachowuje się Twój żołądek. Gorzej, jeśli objawy są trochę inne niż szalejący żołądek – może być to trądzik lub bóle głowy – wtedy trudno samemu zdiagnozować.

Produkty najczęściej powodujące nietolerancje:

  • mleko
  • jajka
  • pszenica
  • drożdże
  • gluten

Najtańszy wiarygodny test, który można zrobić to Food Detective. Kosztuje on około 400zł, nam udało się upolować go za 316zł w jednej z aptek. To test, który wykonujemy samodzielnie w domu i po 40 minutach mamy już wynik. Najlepsze jest to, że wykrywa on nietolerancje na aż 48 produktów! Wszystko jest dokładnie opisane, zatem nie ma co się obawiać, że test nie wyjdzie.

 Zobaczcie krok po kroku jak u nas wyglądała zabawa w małego chemika.

food-detective

To cała zawartość zestawu – 2 x przyrządy do nakłuwania palca, 2 x roztwory do płukania, 3 x roztwory z różnymi odczynnikami, 1 x tacka reakcyjna (w srebrnym opakowaniu).

food-detective

Nakłuwanie palca było chyba najgorsze – nie bolało, ale sama czynność była nieprzyjemna. U nas ostatecznie z jednego zestawu nie udało się pobrać wystarczającej ilości krwi, dlatego trzeba było biec po strzykawki (tak, to brzmi jeszcze gorzej), za to z drugim nie było problemu. 🙂

food-detective

Proces płukania tacki. Wylany był już roztwór i czas na płukanie. Warto rozłożyć sobie ręczniki papierowe, żeby nic się nie pochlapało.

food-detective

Tutaj już po ostatnim płukaniu – zaczęły się pojawiać pierwsze kropki. Ostatnia, mocna kropka, jest znakiem, że test został wykonany prawidłowo.

food-detective

Porównanie dwóch prawidłowych tacek. Moja po prawej – jak widzicie niewiele u mnie nietolerancji. Jest właściwie dość mocna jedna – a mianowicie (co było dla mnie niezłym zdziwieniem) – por. I lekko jajka. Tacka z lewej ma trochę gorzej – mocno drożdże, mleko krowie, jajka i pszenica. Koniec z pysznymi drożdżówkami i pizzą na pszennym cieście :(!

food-detective

Co bardzo mnie pozytywnie zaskoczyło to fakt, że do całego zestawu dołączona jest książeczka, która ma wypisane zamienniki najczęstszych nietolerancji pokarmowych. Ponadto dodane jest pod jaką nazwą może występować np. mleko, czego nie wiedziałam. Mleko krowie to była dla mnie zawsze laktoza i podobne, a okazuje się, że trzeba też zwrócić uwagę na np. serwatkę i inne dziwne rzeczy, o których pierwszy raz słyszałam. Dostajecie też w zestawie karteczkę, gdzie zaznaczacie od razu w jakim stopniu nietolerujecie danego produktu.

Podsumowując – to było najlepiej wydane 316zł! Polecam właściwie każdemu wykonać taki test.

U nas było naprawdę wielkie zdziwienie jak na lewej tacce wyskoczyło aż tyle produktów. Nie zaskoczyły nas wprawdzie jajka czy mleko krowie, natomiast seler, imbir i gluten już tak. U mnie z kolei wyskoczyło tak mało – z czego jestem bardzo zadowolona – chociaż moje objawy pasowały do nietolerancji, to teraz wiem, że biorą się skąd indziej, a zawsze winiłam jedzenie 😉

Badanie na nietolerancje możecie też wykonać w laboratoriach, jednak ceny są dużo wyższe.

Jak się zapatrujecie na coś takiego? 🙂

You Might Also Like

8 komentarzy

  • Reply
    NAJLEPSZA PORA
    5 maja 2017 at 10:12

    Pierwszy raz spotykam się z takim testem. W sumie pewnie dlatego, że nie zdarzyło mi się odczuwać jakiś bardzo dokuczliwych objawów po spożywaniu różnych produktów. Al tekst bardzo cenny i potrzebny, a pieniądze macie racje to mogą być jedne z lepiej zainwestowanych mimo, że to dość spora suma. 🙂

  • Reply
    Megly
    5 maja 2017 at 11:38

    Super! Sama czekam na wizytę u alergologa, bo postanowiłam w końcu poważnie podejść do tematu.
    Taki domowy test – super sprawa!
    Pozdrawiam serdecznie 🙂

  • Reply
    Angelika i Monika (Candy Pandas)
    5 maja 2017 at 15:33

    Świetny post! Przesyłam już link do naszej cioci, która też skarży się na problemy jelitowe ale laboratoryjne badania są dla niej za drogie 🙂

    • Reply
      Karolina
      5 maja 2017 at 15:52

      Super! Może to akurat nietolerancja 🙂 Poleć jej też zgłębić temat zespołu jelita drażliwego – u mnie była akurat taka kwestia 🙂 Wtedy rano i wieczorem Sanprobi SuperFormuła – mega pomaga 🙂

      • Reply
        Angelika i Monika (Candy Pandas)
        7 maja 2017 at 16:23

        Dzięki! To też sobie zapiszemy 😀 My pijemy probiotyki Joy Day i Sunvio 🙂 Stosowałaś może?

        • Reply
          K&D.
          8 maja 2017 at 11:45

          Nie, ale chętnie przetestuję 🙂 Napisz coś o nich, pomagają? Mi o sanprobi mówiła znajoma, która jest dietetykiem klinicznym, potem powiedział mi o tym lekarz, zaczęłam stosować, po miesiącu pierwsze efekty, brałam przez 3 miesiące, odstawiłam i po tym odstawieniu poczułam jaką dobrą robotę robił 🙂

  • Reply
    Kobieta po 30
    10 maja 2017 at 09:52

    Mam mieszane uczucia co do tego testu…sama nie wiem dlaczego…jednak bardziej wiarygodne wydaja mi sie badania lekarskie…

  • Leave a Reply

    Przeczytaj poprzedni wpis:
    Dietetyczna sałatka z makaronem razowym
    prosty przepis na sałatkę z makaronem pełnoziarnistym i awokado

    Wczoraj na naszym stole wylądowała zupełnie nowa odsłona wiosennej sałatki - fit sałatka z makaronem pełnoziarnistym, awokado i suszoną żurawiną....

    Zamknij